Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moda. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 marca 2016

Glamour marzec 2016 Weronika Rosati



Cześć ;)
Dziś przeglądniemy sobie marcowy numer polskiego Glamour. Ponieważ we wtorek świętowaliśmy Dzień Kobiet, ten tulipan i czekolada nie znalazły się przypadkowo na tym zdjęciu. Drogie panie, wszystkiego najlepszego! Teraz już przechodząc do konkretów: co znajdziemy w tym numerze? Otóż znów przewałkujemy (tym razem w nieco mniejszym stopniu) nadchodzące trendy, poznamy nadchodzącego it-boy'a czyli neo dandiego, znanego też jako księcioseksualnego. Mamy tu zbiorowy wywiad z Charlize Theron, Rooney Mara, Cate Blanchett, Bradley Cooper, Eddie Redmayne i Amy Schumer na temat ich pierwszych ról, fascynacji filmem i lekcjach, jakie otrzymali w życiu jeśli chodzi o aktorstwo. Zaraz po tym Alicja Szewczyk po raz kolejny porwie nas do swojej Krainy Popkultury. Będzie o kocich kawiarniach, biżuterii, perfumach i haute couture. Ale to nie wszystko, zastanowimy się nad tym czy trendy jeszcze istnieją, zobaczyć będziemy mogli wspaniałe buty z Reksiem, czy zaobserwować jak zmieniał się styl kobiet.

piątek, 13 listopada 2015

Zrozum! Nadal jesteś ubrana w H&M, a nie Balmain, jasne?


Cześć :)
Dziś post o tym, co okazało się dla świata istną hekatombą, czyli kolekcji H&M x Balmain. Na samym początku zaznaczam, że nie mam nic, do żadnej osoby, która kupiła sobie coś z tej kolekcji, nie wyśmiewam się z tych ubrań, ani współpracy tej sieciówki z tym domem mody. Są jedynie dwie rzeczy jakie śmieszą mnie w tej całej sytuacji, a za razem ich nie rozumiem.

Pierwsza. H&M już nie pierwszy i zapewne nie ostatni tworzy kolekcję z projektantem, lub domem mody high fashion. Zakładam też, że nikt w H&M nie jest głupi. Dlaczego więc, kiedy pojawia się kolekcja stworzona przez ich współpracę, robią tego tak mało. Czy tych, w tym przypadku, koszulek z napisem "Balmain Paris" będzie dziesięć tysięcy, czy sto tysięcy, to one i tak rozejdą się jak świeże bułeczki. Ale nie! Sieciówka woli, aby jej klienci stali pod sklepem całe godziny, a potem taranowali się i wyrywali sobie produkty z rąk, żeby potem połowa z nich mogła wystawić to na internetowych aukcjach za horrendalne ceny. Pytanie brzmi: H&M kiedy wyprodukujecie tyle produktu, aby starczyło, przynajmniej dla 3/4 osób, które chciałyby sobie go kupić?

Druga. Jest to zachowanie tych ludzi, którzy stoją pod tymi sklepami. Można ich podzielić na kilka grup. Pierwsza z nich, to Ci wszyscy, którzy chcą sobie coś kupić z tej kolekcji, którzy marzą i pragną danego T-shirt'u czy innej sukienki itd. Do nich nic nie mam, no chyba, że zapominają, że są ludźmi i zachowują się jak zwierzęta. Moim pierwszym skojarzeniem, które pojawiło się po obejrzeniu filmiku, gdzie stoją ciasno ściśnięci, przy drzwiach H&M, to świnki przy korycie. Powiem tak, rozumiem, że życie jest trudne i jeśli chce się mieć coś rzadkiego, to musi się przepychać w tych kolejkach, bo inni tak robią, a kulturalne stanie z boku za dużo nam nie da. Ale pomyślmy przez chwilę logicznie. Czy jedna droga koszulka, lub buty są warte tego, żeby potem być uwiecznionym na filmiku, który zaraz ktoś wrzuci do internetu i wyjść na "polską cebulę"? Cena do zapłacenia, to nie tylko pieniądze. A pamiętajcie moi drodzy: Internet nigdy nie zapomina! Drugą grupą ludzi, są Ci którzy okropnie mnie denerwują, czyli Ci wszyscy z pozoru "mądrzy i inteligentni", Ci którzy potrafią się zachować, czyli Ci, którzy to wszystko kręcą. Moim zdaniem to oni zasługują na publiczne obśmianie, bo robienie czegoś takiego jest moim zdaniem najwyższym stopniem chamstwa.

Hey :)
Today a post about what turned out to be a veritable hecatomb for the world, or the collection of H&M x Balmain. At the outset, I note that I do not have anything to any person who bought something from this collection, not laughed at these clothes, or cooperation of the chain stores of the fashion house. There are only two things that amuse me in this whole situation, and for the time they do not understand.

First. H&M is not the first and probably not the last creates a collection with a designer or fashion house of high fashion. No one at H&M is not stupid. Why, then, when there is a collection created by their work, they do it so little. Are these, in this case, T-shirts with the inscription "Balmain Paris" will be ten thousand or a hundred thousand, they still snapped up like hot cakes. But not a local network or the will, to make her clients stood under the store for hours and then ramming and tore his products from hand to then half of them could put it online auctions for exorbitant prices. The question is: H&M when we produce enough product to enough, at least for 3/4 people who would like myself to buy it?

Second. It is the behavior of those people who stand under these shops. They can be divided into several groups. The first of them, he Those who want to buy something from this collection who dream and desire of the T-shirt'u or any other dresses etc. To them I have nothing, unless you forget they are human beings and behave like animals. My first inclination that emerged after watching the cutscene where they stand tightly packed, the door H&M, the pigs at the trough. I'll say this, I understand that life is difficult and if you want to have something rare, it needs to push in the queues, because others are doing so, and cultural status of the side of too much we can not. But let's think logically for a moment. Is one way t-shirt, or shoes are worth to later be immortalized in the video that just one throw to the Internet and go "Polish onions"? Price to pay, not only money. And remember, folks: The Internet never forgets! The second group of people are those who terribly annoyed me, that you all seemingly "wise and intelligent" Those who are able to behave, or those who have it all gravitate. In my opinion they deserve the public laught, because doing something like this is in my opinion the highest degree of rudeness.
Translated by Google

 Źródło: charlizemystery.com
 Źródło: charlizemystery.com

"Zrozum! Nadal jesteś ubrana w H&M, a nie Balmain, jasne?". Są to słowa bardzo gorzkie, lecz też bardzo prawdziwe. Od razu zaznaczam, nie mam nic do H&M, bardzo lubię tą sieciówkę i mam w swojej szafie wiele rzeczy właśnie z jej metką. Samo to, że projektanci współpracują z sieciówkami i tworzą tańsze kolekcje jest moim zdaniem świetną sprawą i jak najbardziej to popieram! Chodzi mi po prostu o to, aby ostudzić zapał tych wszystkich, którzy nadmiernie ekscytują się tymi ubraniami lub, nie daj Boże, myślą nad kupnem jakiejś rzeczy z tych internetowych akcji. Pamiętajcie ubraniom, powstałym z tej kooperacji bliżej jest do standardów H&M niż Balmain. Oczywiście, z pewnością są one zrobione z lepszych materiałów i nie jest ich tak wiele ile wszyscy by chcieli, co tylko podnosi ich wartość. Jednak pamiętajcie, że te ciuchy zeszły z taśm H&M, a nie zostały zrobione w szwalniach Balmain. Więc, kończąc ten burzliwy temat, jeśli pragniecie mieć w swojej szafie coś z metką tego domu mody, to odłóżcie większą sumę pieniędzy i kupcie coś, gdzie oprócz Balmain, nie będzie żadnej firmy obok.

"Look! You're still dressed in H&M and not Balmain, okay?". These are the words of a very bitter, but also very true. At once point out, I have nothing to H&M, I really like this and I'm a local network or in her closet a lot of things just with its tag. Just because designers work with sieciówkami and create less expensive collections is in my opinion a great thing and like most is the support! My point is simply to cool the enthusiasm of all those who are overly excited about these clothes or, God forbid, think about buying some things from these online action. Remember garments, resulting from this cooperation is closer to the standards H&M than Balmain. Of course, they are certainly made of better materials and are not so many of them if all they wanted, which only increases their value. However, remember that these clothes last tape H&M and have not been done in sewing Balmain. So, ending the turbulent subject if you want to have in your closet something bearing the label of the fashion house is Put more money and buy something, where, apart from Balmain, there will be no company next door.
Translated by Google

 Źródło: charlizemystery.com

Ubrania, czyli to, co zostało bardzo przytłoczone przez ludzi. Duża część osób bardziej skupiła się na tych aukcjach, skandalach w sklepach, przepychankach i bijatykach niż na tym, co najważniejsze, czyli ubraniach. Jeśli chodzi o stonowane barwy, czernie, biele przeplatane złotem lub srebrem to wszystko bardzo mi się podoba. Moim ulubieńcem są marynarki, które wyszły genialne, wszystkie bez wyjątku. Moją uwagę przykuł też ten świetny T-shirt, który ma na sobie Hao Yun Xiang, na zdjęciu poniżej. Nie da się ukryć, że projektanci Balmain bardzo postarali się nad stworzeniem mocnych kobiecych sylwetek, co osobiście bardzo lubię. Poza tym, temu domowi mody, jak żadnemu dotychczas, świetnie udało się przenieść nie jeden akcent z haute couture, do mody pret-a-porter. Jedyne co mi się nie podoba ze zdjęć, które tu dla was zebrałem, to stylizacja Gigi Hadid (modelka w blond włosach) na zdjęciu powyżej. Kiedy tylko zobaczyłem ją w tej różowej koszuli i tragicznej spódniczce, prychnąłem tylko, bo skojarzyłem ją sobie z kolorowym cukierkiem na choince.
A co wam podoba się lub nie podoba w kolekcji H&M x Balmain?

Clothing, namely what has been a very cited by people. A large proportion of people more focused on these auctions, scandals in stores, pushing and shoving and fights than on what matters most, ie clothes. When it comes to subdued colors, blacks, whites interspersed with gold or silver that's all I really like. My favorite is the Navy that came out brilliant, all without exception. My attention was also this great T-shirt that wearing Hao Yun Xiang, pictured below. You can not hide that designers really tried to Balmain on creating strong female silhouettes, which I personally really like. Besides, this house of fashion as any so far, well able to move not just one touch of haute couture, fashion pret-a-porter. The only thing I did not like the pictures, which I gathered here for you, the styling Gigi Hadid (model blond hair) pictured above. As soon as I saw her in that pink shirt and skirt tragic I snorted only because I associate him with the color icing on the Christmas tree.
What you liked or did not like about the collection of H&M x Balmain?
Translated by Google

  Źródło: charlizemystery.com
Źródło: www.greenmelon.nl

Snapchat - gabriel_data
Fashion Projects - Klik
Lookbook - Klik
Google+ - Klik
Instagram - Klik
Tumblr - Klik
Ask - Klik

Jeśli post Ci się spodobał proszę, kliknij +1 w Google.
If you liked the post, please click +1 on Google.

sobota, 5 września 2015

MODA wielka księga ubiorów i stylów - Caryn Franklin - Arkady


Autor: Caryn Franklin
Tytuł: MODA. Wielka księga ubiorów i stylów
Stron: 480 
Rok wydania: 2014
Cena okładkowa: 160 zł

Author: Caryn Franklin
Title: Fashion. The ultimate Book of costum and style
Pages: 480
Publisher: Publishing House Arkady
Relase Date: 2014
Cover price: 160 PLN


Cześć :)
Wydawnictwo Arkady (klik) przysłało mi wielką i ciężką księgę związaną z modą. Książka jest duża, wydrukowana na grubym, śliskim i co najważniejsze pięknie pachnącym papierze. Ma twardą okładkę, ale też nie zabrakło jej ochronnej, papierowej obwoluty. Książka to 480 stronicowa, zawierająca 1500 ilustracji, encyklopedia zawierająca taki ogrom wiedzy, jakiego nigdzie indziej nie znajdziecie. Naprawdę, żadna publikacja nie może równać się z tą książką pod względem zawartej w niej wiedzy i wszystkich informacji, jakie tu znajdziecie.

Hi :)
Publishing House Arkady (click) sent me a large and heavy book associated with fashion. The book is large, printed on thick, slippery and most importantly beautifully scented paper. It has a hard cover, but do not run out of its protective paper wrappers. The book is 480 pages long, contains 1,500 illustrations, encyclopedia containing such vast knowledge, which you will not find anywhere else. Really, no publication can not compare to this book in terms of the knowledge contained in it and all the information that you will find here.
Translated by Google

"Moda wielka księga ubiorów i stylów" zachwyciła mnie przede wszystkim ogromną liczbą, wspaniałych zdjęć i ilustracji. Naprawdę, same ich zgromadzenie i odpowiednie rozłożenie ich względem tekstu, wymaga ogromu pracy i wiedzy modowej. Co do wcześniej wspomnianych treści, to bardzo podoba mi się to, że tekst jest fajnie połamany. Składa się on z krótkich, łatwych do zrozumienia zdań, porozrzucanych na stronach. Książka ta nie jest tylko o modzie, co jakiś czas otrzymujemy tabelę pełną dat, gdzie opisane są rozmaite wydarzenia ze świata, które miały lub mogły mieć wpływ na modę i jej postrzeganie przez ludzi i twórców. Znajdziecie tu wspaniałe fotografie, wiele faktów historycznych oraz ogrom odniesień do kultury i sztuki! Ja totalnie zakochałem się w zdjęciu czwartym na poniższym kolarzu. W książce tej znaleźć można też opisy i nazwy poszczególnych części garderoby. Nie zabrakło też sylwetek i krótkich biografii, światowych projektantów, którzy mieli największy wpływ na modę. Cena okładkowa tej książki to 160 zł, ale na Allegro możecie kupić ją już za 112 zł. Moim zdaniem, żadna z tych dwóch cen nie jest za duża. Naprawdę za tak ogromną i w dodatku pięknie złożoną książkę, taka cena to wcale nie dużo. 

"Fashion. The ultimate Book of costum and style" enthused me most of all a huge number, great photos and illustrations. Indeed, they themselves collect and appropriate distribution of the terms of the text, requires much work and knowledge of fashion. As for the aforementioned content, it's very like the fact that the text is good broken. It consists of a short, easy-to-understand sentences scattered in the pages. This book is not just about fashion, from time to time we get a table full of dates, which are described in various events in the world, which had or could have an impact on the fashion and its perception by people and artists. You will find here a wonderful photographs, many historical facts and the magnitude of references to culture and art! I totally fell in love with the fourth image below kolarzu. In this book you can also find descriptions and names of individual pieces of clothing. There were also silhouettes and short biographies, international designer who had the greatest influence on fashion. Cover price of the book is 160 PLN, but on Allegro can buy it already for 112 PLN. In my opinion, neither of these two prices is not too big. Really so huge and in addition beautifully complex book, the price is not much.
Translated by Google

Podsumowując. Książka może nie należy do najtańszych, ale w przełożeniu na to ile ona daje nie jest to dużo. Jest świetnie zrobiona, pełna przepięknych zdjęć i ilustracji. Wiedza w niej zawarta jest tak ogromna, że nie znajdziecie drugiej takiej książki, ani strony internetowej, która mogłaby się z nią równać. Książka wymagająca, na pewno nie dla wszystkich. Ideał, a ideały zasługują na 6/6.

In conclusion. The book may not be the cheapest, but the ratio of how many she does not give us a lot. It is well made, full of beautiful photographs and illustrations. The knowledge contained in it is so vast that you will not find another such book or website that could compare with it. The book demanding, certainly not for everyone. Ideal, and ideals worthy of 6/6.
Translated by Google


SPIS TREŚCI
Rozdział 1 - Świat Starożytny - prehistoria - VI w. n. e.
Rozdział 2 - Średniowiecze: Romanse i Handel - 600 - 1449
Rozdział 3 - Renesansowy Splendor - 1450 - 1624
Rozdział 4 - Barok i Rokoko - 1625 - 1789
Rozdział 5 - Od rewolucji do frywolności - 1790 - 1900
Rozdział 6 - La Belle epoque i złote lata jazzu - 1901 - 1928
Rozdział 7 - Od przepychu Glamour do funkcjonalności - 1929 - 1946
Rozdział 8 - Optymizm i młodość - 1947 - 1963
Rozdział 9 - Od swingujących lat 60. do Glam Rocka - 1964 - 1979
Rozdział 10 - Dekady wielkich projektantów - Od roku 1980

TABLE OF CONTENTS
Chapter 1 - Ancient World - prehistory - VI century AD
Chapter 2 - The Middle Ages: Romance & Trade - 600 - 1449
Chapter 3 - Renaissance Splendor - 1450-1624
Chapter 4 - Baroque and Rococo - 1625-1789
Chapter 5 - From Revolution to frivolity - 1790-1900
Chapter 6 - La Belle Epoque and the golden years of jazz - 1901-1928
Chapter 7 - From the glamor glamor to the functionality - 1929-1946
Chapter 8 - Optimism and youth - 1947-1963
Chapter 9 - From the swinging 60s to Glam Rock - 1964-1979
Chapter 10 - Decade great designers - Since 1980
Translated by Google


Fashion Projects - Klik
Lookbook - Klik
Google+ - Klik
Instagram - Klik
Tumblr - Klik
Ask - Klik

Jeśli post Ci się spodobał proszę, kliknij +1 w Google.
If you liked the post, please click +1 on Google.

piątek, 3 lipca 2015

Gabriel Data summer 2015 - part #1



Cześć ;)
Dziś kolejny post z projektami, tym razem na lato 2015. Wiele ludzi pyta się często, czym się w danej kolekcji inspiruję. Moim zdaniem pomysł rodzi się ze zlepków naszej wyobraźni, snów, wspomnień,  przelotnych myśli, pragnień i/lub lęków. Tym razem mogę bardzo dokładnie określić moje inspiracje, a były to: przede wszystkim Krew, piosenka Lady Gagi - Bloody Mary i liczne do niej, nieoficjalne teledyski, oraz serial Pretty Little Liars.

Pierwsza sylwetka jest niczym innym jak strojem kąpielowym, którego dół imituje spodenki. Ozdobiony jest on subtelną ilością białych kwiatów, które początek swój biorą na udzie modelki i pną się w górę, aż powyżej bioder. Jest to moja wersja stroju kąpielowego i nie mogło tu zabraknąć szerokich rękawów zrobionych z (hmnh... jakby to nazwać) czegoś pomiędzy pseudo siateczką, a koronką.
Następny look to letnia propozycja dla tzw. pani prezes. Czerwona koszula z zaokrąglonym kołnierzykiem i białymi mankietami. Na koszuli naszyta jest siateczka, o której przed chwilą wam pisałem. Naszyta jest ona z obu stron od ramion do biustu, a na rękawach do łokci. Do tego proponuję białe, szerokie spodenki, o długości lekko powyżej kolan. Jako wykończenie wybrałem, klasyczne czerwone szpilki.

Hi ;)
Today another post with the projects, this time for the summer of 2015. Many people ask themselves often what they inspire in the collection. In my opinion, the idea is born from clumps of our imagination, dreams, memories, fleeting thoughts, desires and / or fears. This time, I can very accurately determine my inspiration, and they were: first of all blood, the song Lady Gaga - Bloody Mary and unofficial music videos to it, and the series Pretty Little Liars.

The first figure is nothing but a bathing costume, which imitates shorts down. It is adorned with a subtle amount of white flowers, which start its take on the thigh models and continue to climb higher, up above the hips. This is my version of the costume and there could not miss wide sleeves made of (hmnh ... like to call it) of something between a pseudo mesh and lace.
Next look this summer a proposal for the so-called. Mrs. president. Red shirt with a rounded collar and white cuffs. On the shirt is sewn mesh, which you just wrote. It is sewn on both sides from the shoulders to the bust, and the sleeves to the elbows. For this I suggest white, wide pants, a length slightly above the knee. As a finishing touch I chose, classic red stiletto heels.
Translated by Google




Kolejna sylwetka, to oversize'owa biała bluzka z dekoltem w łódkę. Do tego czerwone, krótkie spodenki z naszytą siateczko-koronką, która ze spodenek przechodzi aż do połowy łydki. Do tego szpilki w kolorze koszulki. 
Czwarta stylizacja to dwuczęściowy, czerwony strój plażowy naszywany siateczką, która tworzy bluzeczkę i spódnicę. Białym elementem tej stylizacji są szpilki na platformie.

Another silhouette, it oversize'owa white blouse with a neckline. For this red shorts with reticulum-stitched lace that goes with pants down to mid-calf. For this pin in the color of the shirt.
The fourth styling is a two-piece, red beach dress trimmed mesh that creates a blouse and skirt. White element of the styling are the pins on the platform.
Translated by Google



 

W przypadku botków jak i crop top'u kwiaty, które w sylwetkach pojawiały się sporadycznie, tu dostały spore pole do popisu. Pierwszy projekt to białe, skórzane botki z białymi sznurówkami. Botki są na grubym obcasie i pięciocentymetrowej platformie ozdobione biało czerwonymi kwiatami.
Ostatni projekt w tej kolekcji to biały crop top z literą G zdobioną kwiatami, które zastosowałem też jako obramowania wewnętrznej strony topu.  Naprawdę projektowanie crop topów sprawia mi ogromną przyjemność, ale w tym przypadku było to bardzo pracochłonne.

In the case of boots and crop top'u flowers that the silhouettes appeared sporadically, here got a lot of room to maneuver. The first project is a white leather boots with white laces. Boots are thick two-inch heel and platform decorated with white and red flowers.

The last project in this collection is a white crop top with the letter G decorated with flowers, which I used as a border or inside of the masthead. Really designing crop tops gives me great pleasure, but in this case it was very laborious.
Translated by Google
________________________________________________



Chciałbym was też zaprosić na Snapchata. Dzięki Snapchat'owi możemy mieć ze sobą lepszy kontakt. Poza tym moi czytelnicy, którzy mają mnie na Snapie, mają lepiej, pierwsi dowiadują się o czym będą nowe posty, gdzie jestem i co robię. Więc jeśli tylko macie ochotę, dodawajcie mnie do znajomych na Snapchacie lub zostawcie swoje nazwy w komentarzu.

I would also invite you to Snapchat. With Snapchat we can have better contact with each other. Besides my readers who have me on Snap, they have a better first learn about what will be new posts, where I am and what I do. So if you feel like, please add me to your friends on Snapchat or leave your name in the comment.
Translated by Google

Fashion Projects - Klik
Lookbook - Klik
Google+ - Klik
Instagram - Klik
Tumblr - Klik
Ask - Klik

Jeśli post Ci się spodobał proszę, kliknij +1 w Google.
If you liked the post, please click +1 on Google.

piątek, 12 czerwca 2015

Photo Mix & Turn On Fashion TAG


Cześć ;)
Dziś kolejny post z serii Photo Mix. Tym razem do niego mam dla was TAG, który sam wymyśliłem, a nazywa się on "Turn On Fashion TAG".

1. Ulubiony film o modzie lub z modą w tle?
Diabeł ubiera się u Prady i Wrześniowy numer

2. Ulubiony projektant?
Zdecydowanie wujek Karl.

3. Stolica mody, którą chciałbyś odwiedzić?
Oczywiście Paryż.

4. Ulubiona modelka?
Cara Delevingne 

5. H&M czy New Yorker?
Ciężki wybór, ale raczej New Yorker.

6. Ulubiony fotograf modowy?
Mario Testino.

7. "Fashion Food" - Pierwsze skojarzenie?
Francuskie makaroniki i Starbucks.

8. Prawdziwe futra i skóra - jesteś na tak, czy na nie?
Moim zdaniem wystarczą nam ekoskóra i sztuczne futra.

9. Ulubiony blog blogerka/vlogerka modowa?
Radzka.

10. Prêt-à-porter czy Haute Couture?
Haute Couture.

Oznaczam, do zrobienia tego TAG'u wszystkich blogerów i blogerki modowe oraz wszystkich, którzy chcą.


Hi ;)
Today another post in the series Photo Mix. This time I got him for you TAG, who himself came up, and it's called "Turn On Fashion TAG".

1. Favorite movie about fashion or with fashion in the background?
The Devil Wears Prada and The September number

2. Favorite designer?
Definitely Uncle Karl.

3. The capital of fashion, you would like to visit?
Of course, Paris.

4. Favorite model?
Cara Delevingne

5. H & amp; M or New Yorker?
Tough choice, but rather a New Yorker.

6. Favourite photographer the fashion?
Mario Testino.

7. "Fashion Food" - first association?
French macaroons and a Starbucks.

8. Real fur and leather - you are on y 'or not?
In my view they suffice us artificial PU leather and fur.

9. Favorite Blog blogger / vlogerka modal?
Radzka.

10. Prêt-à-porter and Haute Couture?
Haute Couture.


It means to do so TAG'u all bloggers and fashion blogger and all who want it.
Translatd by Google


Fashion Projects - Klik
Lookbook - Klik
Google+ - Klik
Instagram - Klik
Tumblr - Klik
Ask - Klik

Jeśli post Ci się spodobał proszę, kliknij +1 w Google.
If you liked the post, please click +1 on Google.

piątek, 5 czerwca 2015

Lekcje Madame Chic - Jennifer L. Scott - WL


Autor: Jennifer L. Scott
Tytuł: Lekcje Madame Chic
Stron: 296
Rok wydania: 2013
Cena okładkowa: 32,90 PLN

Author: Jennifer L. Scott
Title: Lessons from Madame Chic
Pages: 296
Publisher: Wydawnictwo Literackie
Relase Date: 2013
Cena okładkowa: 32,90 PLN


Cześć ;)
Dziś chciałbym zaprosić was na recenzję książki Jennifer L. Scott pt. "Lekcje Madame Chic", którą przeczytać mogłem dzięki Wydawnictwu Literackiemu. Przez tytuł niektórzy z was mogą odnieść wrażenie, że jest to kolejny poradnik. Nie, jest to wspaniała podróż do Francji. Mi czytało się to jak pamiętnik, który skupiał się przede wszystkim na aspektach życia paryżan i przygodach autorki we Francji. Mnie ta książka totalnie przeniosła na paryskie ulice i zaprowadziła do wytwornych domów właścicieli. 
Jennifer podczas studiów wyjeżdża do Francji, gdzie przeżyje całkowitą przemianę. Z czasem przestanie podjadać, przyzwyczai się do długich spędzonych razem kolacji i będzie musiała zmieścić wszystkie swoje rzeczy w malutkiej szafie. Tu autorka opiera swoje porady, na życiu dwóch odmiennych Francuzek o pseudonimach: Madame Chic i Madame Bochemine. Cała książka (na szczęście), mimo wielu cennych, praktycznych porad nie była typowym poradnikiem. Ja czułem się jakbym siedział z przyjaciółką, która opowiadała mi wszystko co tylko pamięta z wyjazdu do Paryża i życia tamtejszych ludzi. Pod koniec każdego rozdziału na jednej stronie dostaniecie "zapamiętaj". Na tej stronie cały rozdział okrojony został tak, że zostają same rady. Książkę bardzo fajnie się czyta. Podzielona jest na wiele rozdziałów, a ja jestem z tymi, którzy uważają, że: "w małych porcjach lepiej się je". Książka podzielona jest na trzy części: "Dieta i aktywność fizyczna", "Styl i uroda" oraz "Jak żyć z klasą". Bardzo spodobało mi się, że książka jest napisana w luźnym młodzieżowym języku. Nie brak w niej anegdotek i śmiesznych sytuacji z życia autorki. Na przykład: w pierwszą noc u państwa Chic, Jennifer zrobiła się głodna. Poszła w kierunku kuchni, która była na końcu korytarza, a by coś przekąsić. Na korytarzu jednak spotkała Madame Chic i z wypiekami na twarzy poprosiła tylko o szklankę wody.
Podsumowując. Jest to książka o klasycznych wymiarach, prócz okładki wydrukowana na czarno-biało. Początek każdego rozdziału zaczynamy ilustracją, a kończymy podsumowaniem. Jeśli ktoś nie lubi poradników, to z pewnością może po nią sięgnąć, bo wszelkie porady i wskazówki są tu wplecione w opowiadania Jennifer z Paryża. Moja ocena: 8/10

Hi ;)
Today I would like to invite you to review the book by Jennifer L. Scott Fri. "Lessons from Madame Chic," which I read through the Wydawnictwo Literackie. By title some of you may have the impression that this is another guide. No, this is a great trip to France. I read it like a diary, which focused primarily on aspects of Parisian life and adventures of the author in France. Me this book totally moved on Parisian streets and led to sophisticated home owners.
Jennifer during his studies he went to France, where he survives a complete transformation. With time stops fry, accustomed to long spent together will have dinner and put all your stuff in a tiny closet. Here the author bases his advice on the lives of two very different French women nicknamed Madame Madame Chic and Bochemine. The whole book (thankfully), despite the many valuable, practical advice was not typical cookbook. I felt like I was sitting with a friend, who told me all I can remember from the trip to Paris and lives of the people there. At the end of each chapter on one side will get "remember". On this page the whole chapter has been stripped down so that it is simply the same advice. The book is very fun to read. It is divided into several chapters, and I am with those who believe that "in small portions it better." The book is divided into three parts: "Diet and physical activity", "Style and Beauty" and "How to live with style". I really liked that the book is written in a loose youth language. There is no lack in it amusing anecdotes and real-life situations author. For example, in the first night of the state Chic, Jennifer had become hungry. She went into the kitchen, which was at the end of the corridor, and to grab a bite. In the corridor, however, he met Madame Chic flushed face and asked only for a glass of water.
To sum up. It is a book of classic dimensions, but a cover printed in black and white. The beginning of each chapter begin illustration, and finish summary. If someone does not like the guides, it certainly can to take it, because all the advice and tips here are woven into the story of Jennifer from Paris. My rating: 8/10
Translated by Google




Zawsze powtarzam, że nie lubię kupować kota w worku i myślę, że wy macie tak samo. Aby ułatwić wam podjęcie decyzji o przeczytaniu tej książki, do recenzji dodaję wam spis treści.

Spis Treści

Zanim zostałam damą - 7

Część pierwsza: Dieta i aktywność fizyczna
Rozdział 1 - Podjadanie nie jest chic - 13
Rozdział 2 - Nie odmawiaj sobie - 25
Rozdział 3 - Aktywność fizyczna to część życia, a nie przykry obowiązek - 39
Część druga: Styl i uroda
Rozdział 4 - Wyzwól siebie dzięki szafie z 10 rzeczami - 55
Rozdział 5 - Znajdź swój prawdziwy styl - 71
Rozdział 6 - Perfekcyjny niewidoczny makijaż - 85
Rozdział 7 - Dbaj o cerę - 101
Rozdział 8 - Zawsze wyglądaj porządnie - 117
Rozdział 9 - Ćwicz się w sztuce kobiecości - 135
Część trzecia: Jak żyć z klasą
Rozdział 10 - Zawsze używaj swoich najlepszych rzeczy - 153
Rozdział 11 - Dbaj o zachowanie form - 165
Rozdział 12 - Bałagan nie jest chic - 181
Rozdział 13 - Obcuj ze sztuką - 193
Rozdział 14 - Bądź tajemnicza - 205
Rozdział 15 - Sztuka przyjmowania gości - 219
Rozdział 16 - Walcz z konsumpcjonizmem - 235
Rozdział 17 - Rozwijaj umysł - 249
Rozdział 18 - Odkryj proste przyjemności - 261
Rozdział 19 - Ceń jakość ponad wszystko - 273
Rozdział 20 - Żyj z pasją - 283

Informacje i materiały źródłowe - 288
Podziękowania - 290

I always say that I do not like to buy a pig in a poke, and I think you have the same. To help you decide whether you reading this book, I add you to review the table of contents.

Table Of Contents

Before I became a lady - 7

Part One: Diet and physical activity
Chapter 1 - Power-ups is not chic - 13
Chapter 2 - Do not deny yourself - 25
Chapter 3 - Physical activity is a part of life, not a chore - 39
Part Two: Style and Beauty
Chapter 4 - Liberate yourself through a rack of 10 things - 55
Chapter 5 - Find your true style - 71
Chapter 6 - Perfect invisible makeup - 85
Chapter 7 - Take care of your complexion - 101
Chapter 8 - Always look so neatly - 117
Chapter 9 - Train yourself in the art of femininity - 135
Part Three: How to live with style
Chapter 10 - Always use your best stuff - 153
Chapter 11 - Care for the behavior of forms - 165
Chapter 12 - Clutter is not chic - 181
Chapter 13 - we associate with art - 193
Chapter 14 - Be mysterious - 205
Chapter 15 - The art of receiving guests - 219
Chapter 16 - Fight with consumerism - 235
Chapter 17 - Develop the mind - 249
Chapter 18 - Discover the simple pleasures - 261
Chapter 19 - Treasure quality above all else - 273
Chapter 20 - Live with passion - 283

Information and source materials - 288
Thanks - 290
Translated by Google

Facebook - Klik
Fashion Projects - Klik
Lookbook - Klik
Google+ - Klik
Instagram - Klik
Tumblr - Klik
Ask - Klik

Jeśli post Ci się spodobał proszę, kliknij +1 w Google.
If you liked the post, please click +1 on Google.

piątek, 29 maja 2015

White flowers? White stains!









Cześć ;)
Kolejny outfit w białej wiosennej scenerii, której już nigdzie (niestety) nie widać. Wszystko, a przynajmniej większość już przekwitło i została nam sama zieleń i co raz mocniej świecące słońce. Dzisiejszy outfit składa się z bluzy, którą miesiąc temu znalazłem w C&A i po prostu się zakochałem oraz spodenek z Second Handu, które są tu tylko podwinięte, ale mam zamiar je jeszcze podcinać. Do tego moje ulubione wiosenno letnie buty i lustrzane aviatory.

Ponieważ niedawno miał miejsce finał drugiej edycji Project Runway, pogadajmy trochę o tym! Jeśli chodzi o drugi sezon to znacznie więcej osób komentuje i robi review poszczególnych odcinków, z czego osobiście, bardzo się cieszę. Ja prawdę mówiąc, oglądam tylko filmiki Piotra Czajczyńskiego - uczestnika I edycji, oraz czytam, zapewne dobrze wam znanego Tobiasza Kujawę z Freestyle Voguing. Ja od pierwszego odcinka, tak jak w pierwszym sezonie kibicowałem Maćkowi, tak w drugim Patrykowi. Niestety po raz drugi, bardziej komercyjne projekty wygrały. Cóż mam nadzieję, że tak jak Maćkowi, Patrykowi dzięki rozgłosowi Project Runway uda się coś zbudować. Trzymam za niego kciuki i chciałbym jeszcze o nim usłyszeć. Jeśli chodzi o samego Michała, to z pewnością nie można odmówić mu zapału, pracy i determinacji. Po pierwsze kolekcja finałowa, do tego ostatnia klasa technikum, którą ukończył z czerwonym paskiem i matura. Naprawdę, wielki ukłon dla niego! Która edycja programu podobała mi się bardziej? Hmnm... raczej pierwsza. 
A komu wy kibicowaliście w poszczególnych edycjach polskiego Project Runway?

Bluza/Sweatshirt - C&A
Spodenki/Shorts - SH
Okulary/Glasses - C&A
Buty/Boots - T.Taccardi

Facebook - Klik
Fashion Projects - Klik
Lookbook - Klik
Google+ - Klik
Instagram - Klik
Tumblr - Klik
Ask - Klik

Jeśli post Ci się spodobał proszę, kliknij +1 w Google.
If you liked the post, please click +1 on Google.

Zdjęcia - Monika Gałkowska